*Selena*
Dostaliśmy takie miejsca, że musiałam siedzieć z tym blondynem, super. Nie znam go, a on do mnie zarywa. Co on sobie wyobraża?
-No to opowiedz mi coś o sobie piękna. -znowu ten tani tekst i śliczny uśmiech, nie powiem, jest przystojny, nawet bardzo, ale go nie znam.
-Tani tekst, a poza tym, wiesz o mnie to, co powinieneś.
-Nie wystarczająco dużo. Wkońcu będziesz moją przyszłą żoną i nie wiesz ile dziewczyn poderwałem tymi tanimi tekstami kochaniutka.
-Hahahah. Dobre. Znamy się zaledwie kilkanaście godzin, a ty już mówisz, że jestem twoją przyszłą żoną.
-No bo jesteś, nie wiesz?
-Nom, wmawiaj se, a daleko zajdziesz.
-No. Jestem intelidżent.
-WERY INTELIDŻENT.
*Dom, Londyn*
-Dobra, musimy kupić nowy dom, bo ten jest za mały na 10 osób.
-Jutro się tym zajmiemy, teraz musimy się jakoś podzielić na pokoje. Nie w każdym jest łóżko. -powiedziała El.
-Śpie z Seleną. -powiedział szybko blondyn
-Na oddzielnych łóżkach. -odpyskowałam.
-Nie e?
-Ta ak?
-Nie.
-Koniec, potem wszystko ustalimy. Dzisiaj jeszcze mamy to spotkanie gangów. Ustalamy kto z kim idzie. -powiedział Liam.
-No to, ja z Louisem, jak zwykle, Ali z Zaynem, Ashley z Liamem, Niall z Seleną, skoro już tak bardzo chce, a Harry ze Skylar. Wszyscy się zgadzają? -zapytała brunetka puszczając Niallowi oczko.
-Tak. -odpowiedział Niall.
-A i jeszcze każda 'para' musi się zachowywać jak normalna. Chodzić za rękę, całuski i takie tam. -dopowiedział z uśmieszkiem Louis.
-Ooo, jeszcze lepiej. -uśmiechnął się Niall siadając obok mnie, na co ja tylko przewróciłam oczami.
Super, będę musiała go obściskiwać przy ludziach.
*pare godzin później, spotkanie*
![]() |
| Tak wyglądała Selena z Niallem na spotkaniu. |
Jechaliśmy około 30 minut, nagle samochód się zatrzymał, ktoś otworzył nam drzwi. Pierwszy wyszedł Niall i podał mi rękę, już chciałam ją zignorować, ale przypomniało mi się co Louis. Podałam mu rękę, którą potem splótł razem ze swoją i uśmiechnął się cwaniacko. Myśli, że jestem jego, ale się myli, grubo się myli.
Gdy weszliśmy, zobaczyliśmy, że nasi siedzą już przy stoliku. Podeszliśmy do nich i usiedliśmy, zobaczyłam, że do nas idzie moja była 'koleżanka', która odbiła mi miłość życia, coś czuję, że poproszę Niall'a o przysługę.
-Ekhmm, Niall.
-Tak kotku? -znowu ten uśmiech.
-No bo tamta laska, co do nas idzie odbiła mi kiedyś chłopaka, a potem wyjechała ii..
-Tak się składa, że ona się we mnie podkochuje, a kiedyś powiedziała mojej byłej, że ją zdradzam i ona mnie rzuciła, więc.. Zgadzam się.
-Ruda suka. -powiedziałam cicho, ale Niall chyba to usłyszał, bo przyciągnął mnie do swojego ciała, łapiąc w talii i zaśmiał się.
-Ooo, Niall i ty.. jak ci było..? Aaa. Srelena. -powiedziała łapiąc Nialla za kołnieżyk, poczułam, że dłoń blondyna ściska mnie trochę, więc zaczełam interweniowiać.
-Hej.. Ruda?
-Suko, ekhmm. -odkaszlnął Niall, po czym namiętnie mnie pocałował. Oddałam pocałunek, czemu? Ten lis zrobił się zdenerwowany.
-No więc... Co cię tu sprowadza? -zapytała.
-Tak się składa, że jestem w One Direction, jak widzisz. -odpowiedziałam, kolej Nialla.
-I jest moją przyszłą żoną. -znowu całus, a ona jeszcze bardziej wkurwiona.
-Spodziewamy się również dziecka. -dodałam i całus.
-A dokładnie to bliźniaków. -dopowiedział i buziak, a ona jeszcze bardziej wkurwiona, jej twarz wyglądała już jak moja czerwona sukienka.
-A co u ciebie? -zapytałam wśibsko, kątem oka spojrzałam na Niall'a. Cieszył się, ale nie wiem z czego, z tego, że jej tak dokopaliśmy czy, że mnie pocałował, aż 4 razy!
-U mnie dobrze. Jak najlepiej. Pamiętasz Chrisa? Dorobiliśmy się dwójki. -kłamała, Chris mieszka w LA. Wiem, bo do pewnego czasu Harry utrzymywał z nim kontakt.
-Ohh, tak? Gratuluję, ile mają lat?
-2 i 3.
-Ohh, tak bardzo nie umiesz kłamać, Chris wyprowadził się do LA zaraz po tym jak przyjechał z tobą tu, albo po prostu nie wiesz czyje to dzieci, bo się puszczałaś na prawo i lewo. -w tym momencie zrobiła się tak wkurwiona, że odeszła, po drodze potykając się pare razy. Powiedziałam do Nialla ciche, niechciane 'dziękuję', na co on odparł uśmiechem. Dopiero potem zorientowałam się, że widzieli to wszyscy. Oho, no to zacznie się przesłuchanie.
-Brawo, no Sel, umiesz pocisnąć. -odezwał się Zayn.
-Dzięki. -powiedziałam i poprawiłam włosy.
______________________________________________________________________________
Hej, hej! No to, rozdział w miarę. Liczę chociaż na jeden komentarz!
Pa:*












