niedziela, 9 lutego 2014

Rozdział drugi.


*Dublin Louis, Liam, Niall, Zayn, Alison, Ashley, Eleanor, Skylar, Selena i Harry, dom Sky, Hazzy i Sel*
*Louis*
-No to tak. Jak już wiecie, a może jeszcze nie, to nasz gang tworzy One Direction. Mieszkamy w Londynie. Czy chcecie, czy nie już do niego należycie. Dzisiaj każdy z nas dostanie po 4 tysiące. -wytłumaczyłem.
-Nie zabijamy ludzi, którzy niczego nie zrobili. Zabijamy pedofili, gwałcicieli, morderców. -dopowiedział Liam.
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
-Przedstawimy się. Ja jestem Louis Tomlinson, mam 22 lata, moją żoną jest Eleanor Calder-Tomlinson, jestem szefem gangu. Eleanor jest zastępcą zastępcy gangu. Ma 21 lat i brata- Zayna. -powiedział a Eleanor uśmiechnęła się promiennie.
-Ja jestem Liam Payne. Mam 21 lat i jestem zastępcą gangu, moja dziewczyna to Ashley Benson, która była pierwszą kobietą w gangu. Ma 18 lat. -powiedział.
-Jestem Zayn. Mam 20 lat. Eleanor to moja siostra. Mamy inne nazwiska, bo jesteśmy od innych ojców. Oddałbym za nią wszystko. Zabiję KAŻDEGO, kto zrobi coś co jej się nie spodoba. -powiedział Mulat, podkreślając słowo każdego.
-Mi na imię Niall, Niall Horan. Mam 20 lat. Kocham jedzenie. -powiedział i każdy się zaśmiał.
-Noo, jestem Alison Palvin, mam lat 19. -powiedziała nie wyrażając żadnego uczucia.
-Teraz wy. -odpowiedziała miło El.
-Jestem Harry Styles. Nie wiem o co chodzi, ale mogę być w tym gangu. Mam 19 lat. Jestem, a właściwie to byłem tatuażystą.
-Nazywam się Selena Gomez, mam 18 lat, przed paroma minutami byłam wizażystką.
-A ja jestem Skylar Hale, również mam 18 lat. Byłam tatażystką i pircerką.
-Któreś z was jest w związku? -zapytała oschle Ali.
-Nie, my tylko mieszkamy razem. Jesteśmy przyjaciółmi od podstawówki.-odpowiedział jej szybko Loczek.
-Nie bójcie się nas, nic wam nie zrobimy. Skylar i Selena będą chodziły się uczyć strzelać, i tak dalej z Ashley i Alison. Jakieś pytania?
-Kiedy wyjeżdżamy? -zapytała Selena.
-Jak uda się sprzedać dom, pierwsi klienci już byli. Chyba go biorą, do jutra mają się zjawić. -odpowiedział Blondyn.
-Z kim będziemy mieszkać w Londynie?
-Z nami. Mamy 3 piętrowy dom z 15-stoma pokojami, 17-stoma łazienkami, kuchnią i ogromnym salonem. Jest też basen.
-Aha. -odpowiedziała krótko i ze zdziwieniem Sky.
-Chodźmy się pakować. -powiedziała Selena.
-Eleanor i Ashley pomogą Sel i Sky, a Ali pomoże Hazzie.
-Dobra.

*Eleanor*
Pomagłam pakować się Selenie i zobaczyłam album, który postanowiłam oglądnąć. Rozpoznałam tylko Sky, Sel i Harrego. Na innych byli jacyś ludzie.



Wyglądali na szczęśliwych przyjaciół. Dziewczyny wydają się być badzo symatyczne, zresztą Harry też.
-Słuchaj Selena, przpraszam, że wywróciliśmy wasze życie. Ja o tym nie decyduje. Ja dołączyłam do gangu z własnej woli. Jestem też chroniona, gdzie nie ma Louisa, tam jest 
Zayn,  a gdzir nie ma Zaya tam jest
Louis. Wam też to zapewnie.
Widziałaś akcje z ochroniarzem dzisiaj. Nie uderzył mnie mocno, a
Zayn go zabił. Gdy tylko ktoś mnie wyzwie,  albo uderzy odrazu go zabija.
Nie podoba mi się to, ale tak już jest.
Tak samo jest z wami.
Nie podoba wam się to, że jesteście w gangu, ale tak już jest.
-Jakoś muszę się z tym pogodzić.
Widocznie tak miało być.
-Dobrze, że rozumiesz. Jak chcesz coś wiedzieć to pytaj.
-Czy ta Alison zawsze będzie taka...
-Oschła? Wredna? Nie.
Będzie taka dopóki się do was nie przyzwyczaji. Dla ludzi, których zna jest miła.
-Ona jest naprawdę śliczna.
-No, jest strasznie ładna. Była modelką, ale zabiliśmy jej szefa. Gwałcił modelki.
Sama doszła do gangu.
-Klienci przyjechali kupić dom!- krzyknął blondyn.
-Już schodzimy! -odpowiedziała El.
-Spakowani?-zapytała rozglądając się po pokoju.
*Selena*
-Tak, spakowani.
Chodziłam po pokojach patrząc czy nic nie zostało z Harrym i Skylar. W ostatnim był potrójny przytulas. Nasze życie w ciągu paru godzin zmieniło się o 360 stopni.
-Ostatni w tym domu... A dzisiaj rano musiałam jeszcze cię z łóżka zwlekać...- powiedziała Skylar, po czym wszyscy się uśmiechnęliśmy i zeszliśmy na dół.
-Gotowi?- spytał farbowany blondyn.
-Tak. -odpowiedzieliśmy chórkiem, następnie Zayn i Niall wzięli nasze bagaże i zanieśli do dużego vana.
Ostatni raz spojrzeliśmy na nasz dom, a mi i Skylar spłynęła łza po policzku.
-Nie płaczcie dziewczyny. -rzekł nasz przyjaciel.
-Nie ma za czym. -dodał po chwili i przerzucił nas przez ramie jak dzisiaj rano, gdy nie wiedzieliśmy, że TO się wydarzy. W tamtej chwili spojrzałam na Eleanor, która była szczerze uśmiechnięta w naszą stronę. Jest naprawdę miła.
____________________________________________________________________________
NO HAJ:* JEST DRUUGI:D Mi się średnio podobaXD Może być. Żadna rewelacja, komentujcie, macie możliwoć komentowania z anonima:)) Ja zmykam do szkoły:D Papa:**



















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz